Kapary, takie oridżinal, to nie jest najtańsza rzecz. Mały słoiczek kosztuje od kilku do nawet kilkunastu złotych. Ale, ale! Polacy nie gęsi, swoje kapary mają. I to za grosze. Polskie kapary, czyli kiszone i marynowane nasiona nasturcji to coś, co robię każdej jesieni. Nie będę ściemniać, że to 1:1 smak prawdziwych kaparów, ale na pewno fajna ich namiastka. I do tego robiona z czegoś, co często i tak rośnie nam w ogrodzie. Ja nasturcją np. obsadzam brzegi warzywniaka.

WŁAŚCIWOŚCI NASION NASTURCJI
Nie mogę tego pominąć. Bo oprócz tego, że nasiona nasturcji udają kapary, to również, a może nawet przede wszystkim, mają świetne właściwości zdrowotne. Przede wszystkim nasturcja jest naturalnym antybiotykiem. Dlatego jej kwiaty dodaję do octu, który przygotowuję przed sezonem jesienno-zimowym. Nasturcja ma też w sobie enzym – mirozynazę, o właściwościach grzybo, bakterio i wirusobójczych.
Ale, ale, my tu dziś o kulinariach. Zatem pora na przepis na polskie kapary. A wszystkich, których interesuje temat kiszenia i fermentowania zapraszam na wpis na temat kiszenia i fermentacji.
